Cmentarz w Palmirach odwiedzony po raz kolejny. Nieustannie nie da się ogarnąć rozumem ludzkiego bestialstwa. Zwłaszcza w wydaniu niemieckich skurwysynów. Tego się po prostu nie da wybaczyć ani zrozumieć...
piątek, 29 lipca 2011
Palmiry
Etykiety:
mazowieckie,
Palmiry,
wycieczka
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz