niedziela, 20 listopada 2011

Słowacja cz. 8 - Nitra

Miasto Nitra było ostatnim przystankiem na trasie.  Bo kilkugodzinnego postoju w Trnavie nie liczę a potem pozostał nam tylko powrót, przez Bratysławę, do Polski.

Gdyby wierzyć przewodnikom to powinno być to miejsce, które powala na kolana i nie pozwala z nich wstać przez tydzień... Ale tak nie jest - owszem, jest urokliwie, jest trochę zabytków, ale całość pozostawia jakiś niedosyt. Może wywołany właśnie zbyt wysokimi oczekiwaniami...?

A przy okazji wszystko tam było albo w fazie remontu albo zamknięte - Katedra, Synagoga jak i większość kościołów.  Oraz beznadziejne restauracje na Dolnym Mieście :-)
Udało nam się natomiast załapać na festyn w ramach odbywającej się co kilka lat wystawy rolniczej. Ludyczność i jarmarczność takich imprez to jest to! ;-) A jaki dobry alkohol, jakie smaczne jedzenie! :-)

Zamek i Górne Miasto

Neoklasycystyczny gmach Muzeum Ponitrza (z rewelacyjnym Biurem Informacji Turystycznej)



Cyryl i Metody



Synagoga

Kościół Pijarów (pw. św. Ładysława)


kościół św. Michała



Dom Żupny (i jednocześnie brama wejściowa do Górnego Miasta)

Plac księcia Pribiny (niegdyś centrum)...

...z pomnikiem księcia i biblioteką diecezjalną w tle

Kościół Franciszkanów 

Corgoń (rzeźba na domu biskupim) - o tyle ciekawe, że później jako "logo" zaczął ją wykorzystywać miejscowy browar o jakże oryginalnej nazwie (LINK)
Ale piwo robią niezłe :-)

Widok na katedrę św. Emerama

Kolumna Morowa

Katedra

Mury zamkowe


Widok na Nitrę z perspektywy zamkowych blanków

 Jednocześnie i katedra i zamek :-)

Dawne budynki biskupie, obecnie muzeum diecezjalne


Brama między Górnym a Dolnym Miastem


I to by było na tyle ze słowackiej eskapady. Kilka dni łażenia, kilkaset przejechanych kilometrów, nowe smaki, zapachy, widoki i melodia języka. I dużo, dużo wrażeń!!!
Warto. Zawsze. :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz