wtorek, 25 maja 2010

Warszawa - Synagoga i okolice...

Pozostając jeszcze w klimatach żydowskiej Warszawy poszedłem obejrzeć (już bez festiwalowej publiczności) tereny należące do Gminy Żydowskiej.
Wyremontowana kilka lat temu Synagoga Nożyków prezentowała się bardzo urokliwie w południowym słońcu. Nie było mi jednak dane zwiedzić jej wnętrza - cóż, i na to przyjdzie jeszcze pora... ;-)




Na wszystko, z niezmiennie stoickim spokojem spoglądał Pałac Kultury i Nauki. Podoba mi się ta budowla. I nie rozumiem tych, którzy mają odmienne zdanie i postulują zburzenie onego... :-)


Krótki spacer przez pl. Grzybowski i przed oczyma pojawia się ul. Próżna. Pozostałość getta, pozostałość przedwojennej Warszawy, wrzód na sumieniu miasta.
Zaniedbana, rozpadająca się, ale jednak z klimatem. No i wyjąca o remont. Szkoda, że wszyscy - od właścicieli posesji po miejskie urzędy mają w dupie ową ulicę. Bo przecież, gdy wszystko runie, nie będzie już problemu, kosztów, etc.
Polska... Gratulacje...








Przypominam, że wojna skończyła się 65 lat temu. Komunizm upadł 20 lat temu. I na prawdę NIC nie dało się zrobić...?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz